Princeton Tec EOS 70Princeton Tec EOS - 2004-2011 i pewnie jeszcze kilka lat z nami zostanie. Na rynku europejskim niezbyt dobrze znana, na rynku USA uwielbiana od lat za swoją prostotę, niezawodność, wodoszczelność i stabilizację prądu. Największemu konkurentowi na rynku firmie Petzl osiągnięcie tego poziomu zajęło aż 7 lat. Co takiego jest w EOSie, co czyniło go dotychczas tak unikalnym i wyjątkowym rozwiązaniem?

 

Test czołówki Princeton Tec EOS 70...

 

Trochę danych marketingowych.

Ilość światła : 70 lumenów

Led : Maxbright LED

Czas pracy : do 121 godzin - High 1h, Mid 10h, Low 50h

Zasilanie : 3 baterie AAA alkaliczne lub litowe

Wodoodporność : IPX7 (czyli pływać można, byle nie za długo).

Masa : 104g z bateriami

Kolory: czarny, pomarańczowy, niebieski, oliwkowy

Dodatkowo trochę standardów UL  :
Class I Division 2 Groups A, B, C & D Class II Division 2 Groups F & G

Rozpiska co jest co : http://www.osha.gov/doc/outreachtraining/htmlfiles/hazloc.html

Co w uproszczeniu oznacza dopuszczenia od pracy w miejscach mogących czasowo zawierać lotne, łatwopalne opary, gazy i pyły - odpowiednik europejskiego ATEX’a – tylko w standardzie, a nie w wersji specjalnej.

Cena : 169 zł - kamkosport.pl / 110zł - Ebay.com

Wrażenia

Trochę większa i cięższa od popularnej Tikki XP (10g różnicy) znacznie większy przycisk sterujący. Żadnych kantów, zbędnych elementów mechanicznych czy upiększeń. Na obudowie opis dopuszczeń Hazloc, z przodu informacja o ilości trybów, wodoodporności i stabilizacji światła.

Zamknięcie na śrubę – proste i skuteczne – śruba jest akurat na tyle duża by bez problemu ją odkręcić, po zakręceniu można mieć pewność, ze obudowa jest uszczelniona. Gumka przycisku jest wklejona w obudowę, tak samo jak szybka osłaniająca optykę.

System ustalania pozycji w głowicy wersji 70 lumenowej na 2011 rok jest oparty na 3 zazębieniach (zmiana względem wcześniejszej wersji 50 lumenów) długo trzeba by się tym bawić aby udało się to zepsuć, lub zużyć.

Widoczna gumowa uszczelka na całym obwodzie miedzy częściami obudowy - części są połączone za pomocą stalowego trzpienia, więc i ten element raczej nie ulegnie zużyciu. Pojemnik baterii jest tak zaprojektowany, że baterie można łatwo włożyć i wyjąć bez używania dodatkowych narzędzi.

Co w środku piszczy ?

Lampka jest zbudowana bez użycia śrubek, tak że aby dobrać się do środka trzeba delikatnie rozwiercić przetopione pinty trzymające pojemnik baterii. Po tej operacji wyjmujemy cały moduł z pojemnikiem baterii, ledem i optyką.

Wersja 70 lumenowa jest oparta na ledzie Luxeon Rebel. Jest z tym trochę zamieszania, bo niejako od zawsze PrincetonTec podaje, że stosuje ledy Maxbright, ale ma to także proste wytłumaczenie. Dzięki prostej modułowej konstrukcji co jakiś czas mogą wymienić stara i optykę na nową i wypuścić na rynek mocniejszą wersję swojej czołówki, nie dokonują żadnych zmian konstrukcyjnych – tak było w przypadku przejścia z EOS 50 na EOS70. Z tego też wynika część jej popularności wśród moderów – można do niej wsadzić wszystko, co się tylko zmieści wewnątrz obudowy i nadal będzie działać tak jak powinna.

Zasilanie.

EOS jest czołówką stabilizowaną, co oznacza, że przez jakiś czas poziom emitowanego światła / prąd zasilania leda pozostaje stały. Układ jest oparty o 3 tranzystory wysterowywane przez układ sterujący zalany epoxydem – jak by ktoś chciał zmienić sobie prąd danego trybu można to zrobić zmieniając rezystory sterujące obok tranzystorów ;). Tak, że niezależnie od tego czy zastosujemy baterie alkaliczne, litowe, czy akumulatorki NiMH dostaniemy tyle samo światła. Do momentu, gdy źródło nie będzie już w stanie dostarczyć odpowiedniego prądu – wtedy sterownik przełącza się na słabszy tryb.

Wyniki pomiarów dla nowych baterii alkalicznych i akumulatorków NiMH potwierdzają deklaracje producenta.

PrincetonTec EOS 70 – 3Xaaa baterie
V-In     I-in    P-In       V-led    I-led   P-led   Eff.
High    3,85V  256,28mA  0,987W     2,97V  304,32mA  0,903W  91,5%
mid     4,35V   75,63mA  0,329W     2,84V  102,86mA  0,292W  88,7%
low     4,53V   23,03mA  0,104W     2,74V   26,38mA  0,072W  69,4%
 
PrincetonTec EOS 70 – 3Xaaa akumulatorki NimH
V-In     I-in    P-In       V-led    I-led   P-led   Eff.
High    4,17V  255,39mA  1,065W     2,97V  299,74mA  0,890W  83,6%
mid     4,26V   77,31mA  0,329W     2,84V  100,64mA  0,286W  86,8%
low     4,29V   22,84mA  0,098W     2,73V   25,18mA  0,069W  70,2%

Wielu użytkowników miało tylko jedno życzenie do PrincetonTec - aby zrobili wersję na 2xAA :), ale to w końcu zrobił Petzl w modelu Pixa 2. Czasy pracy w najwyższym trybie (do przejścia na słabszy tryb) dla baterii alkalicznych znacznie przekracza ten deklarowany : 1 h -> realnie ok. 2h i do 3h na akumulatorkach.

Jak to świeci ?

Zgodnie ze specyfikacją producenta, że tak to ujmę :).

Princeton Tec EOS 70 vs Princeton Tec EOS 50 - high


Była spora różnica w tintach barwnych luxeonów - stąd taka różnica.

Princeton Tec EOS 70 vs Black Diamod Spot 2011 – high


Dla tych co zachwycą się wynikiem Spota 2011 przypomnę, że świeci tak mocno tylko na bateriach i tylko przez pierwsze 30 minut ;).

Princeton Tec EOS 70 vs Petzl Tikka 2 XP - high


Pozostałe 2 tryby dla EOS’a – Mid i Low


Podsumowanie.

Lekka, trwała, wodoodporna, stabilizowana, łatwa do samodzielnej modyfikacji (zaraz po teście wstawiłem do niej Cree XP-G i zrobiłem EOS’a 110 + optyka 25* bo to najlepsza optyka do łażenia po krzakach / dziurach moim zdaniem ). Trochę mało znana w Polsce z powodu braku dystrybucji w sklepach outdoorowych, ale ma tu już swoich zagorzałych fanów. Ponieważ w dzisiejszych czasach łatwiej zrobić zakupy w Londynie niż Lądku, spodziewam się, że grono jej fanów znacznie się powiększy szczególnie, gdy jej cena razem z przesyłką ze stanów to około 110 zł. Dla tych co wolą kupić w sklepie za rogiem będzie trochę drożej, ale nadal warto rozważyć jej wybór wobec zakupu Tikki XP 2 czy Spota 2011.