Gdy jeden z najbardziej znanych producentów latarek zabiera się za produkcję czołówki, zapowiadanej jako hit na ponad rok przed premiera rynkową, oczekiwania są naprawdę wielkie. Posiadając doświadczenie w zakresie elektroniki, doboru optyki, konstrukcji pod względem odprowadzania ciepła, mając prawie wszystko co potrzebne jest do stworzenia genialnej czołówki - brakuje tylko ergonomii i wykonania na dobrym poziomie aby otrzymać prawdziwy majstersztyk.

Pora sprawdzić czy produkt spełni pokładane w nim oczekiwania :-].

 

 

Oto Fenix HP 10 :

Trochę danych technicznych

zasilanie: 4 x AA (LR6)
źródło światła: dioda Premium (Q5) Cree 7090 XR-E LED
tryby świecenia: 7 lumenów (210 godz.) -> 55 lumenów (22 godz.) -> 120 lumenów (7,5 godz.) -> 225 lumenów (2,5 godz.) -> stroboskop (5 godz.) -> SOS (50 godz.) -> światło ostrzegawcze (44 godz.)
maksymalna siła światła: 225 lumenów
zasięg: 120 m.
soczewka: ultra clear glas, chemicznie wzmocniona, z powłoką AR
wodoodporność: standard IPX-8 do 2 m.
rozmiar latarki: 54x43x33,5 mm
rozmiar pojemnika baterii: 84x64x21 mm
waga latarki: 40 g.
waga pojemnika na baterie: 77 g. (bez baterii)
korpus: duraluminium T6 anodyzowane oraz wysokiej jakości plastik.
kolor : czarny
cena : 325 zł

Wrażenia

Trochę zabawy z blisterem, ale od czego jest nóż kuchenny ;-). Pozakładać paski, włożyć akumulatorki i do boju. Głowica chodzi bardzo ciężko- trzeba użyć sporo siły, aby zmienić kąt i raczej nie jest to zadanie do wykonania, gdy lampka jest na głowie. Podstawa głowicy jest bardzo szeroka, ale zbyt płaska i nie leży najlepiej na głowie, podobnie ma się sprawa z pojemnikiem baterii. Główny problem - klamry regulacyjne opaski słabo trzymają, praktycznie po każdym użyciu czołówki opaskę trzeba ustawiać na nowo. Wykonanie ? Na pierwszy rzut oka brakuje uszczelnień na wejściu kabli do głowicy i pojemnika baterii, ale poza tym bez zarzutu. Dziwi podawanie osobno masy głowicy i pojemnika baterii, w każdym razie kompletny zestaw waży 140g (264g z kompletem akumulatorków GP2500).

Pięknie prezentuje się źródło światła - led Cree XR-E Q5 - za bin nie dam sobie głowy uciąć, ale Q5 jest obecnie standardem w lepszych produktach. Plastikowa głowica z aluminiowym frontem… Gdzie ja widziałem to rozwiązanie ? Primus PrimeLite Race - na szczęście tutaj zadbano o znacznie większą powierzchnię wymiany ciepła z otoczeniem.

Niezbyt wielkie te przyciski, ale da się je wyczuć i działają bez problemu - górny ON/OF i boczny do przełączania trybów. Trzeba przyznać, że są czułe i test przełączania w rękawiczkach nie sprawił większego problemu, jednak w czasie biegu zmiana trybu jest bardzo trudna, lub prawie niemożliwa. Niestety czasem zdarza się, że gumki nie są idealnie spasowane z przełącznikami chwilowymi wewnątrz obudowy co powoduje, że przyciski działają bardzo opornie - kwestia otwarcia obudowy i przesunięcia drivera.

Co w środku piszczy ?

Śruby mocno trzymały, ale w końcu czołówka ma spełniać normę IPX8, co oznacza „ochrona przed zalaniem przy ciągłym zanurzeniu i zwiększonym ciśnieniu wody ( ponad 1 m głębokości), przez 30 minut” - całkiem imponujące zważywszy na fakt, że większość konkurencji spełnia wymagania IPX4, czyli są tylko „deszczoodporne”.

Tutaj obudowa jest dobrze uszczelniona, nawet założono o-ringi na śrubki :-). Uszczelnienie wejścia kabla do obudowy rozwiązano bardzo prosto – zalewając je klejem epoksydowym, w podobny sposób uszczelniono pojemnik baterii, gumki przycisków są także wklejone na stałe w obudowę.

Chwila zabawy ze śrubokrętem i widać całą konstrukcję lampki.

Led jest zaraz za tą nakrętką - niestety niedemontowalną, bo klej wykorzystany do uszczelnienia kabla wyciekł na gwint  :(.

Zasilanie

Serce drivera stanowi scalak Microchip PIC12F629 .

Spisuje się całkiem nieźle, bo parametry wydajności są na bardzo dobrym poziomie, poziomy wysterowanie leda są niezależne od źródła zasilania a w przypadku zbyt słabego zasilania po prostu nie pozwoli na włączenie dwóch najmocniejszych trybów. Widać duże doświadczenie firmy w tym zakresie.

Fenix HP 10 - baterie, stare a co ;)
       V-in   I-In   P-In     V-led  I-led  P-led   Eff.
Boost  4,99V  802mA  4,00W    3,48V  971mA  3,38W   84,4%
High   5,48V  285mA  1,56W    3,20V  420mA  1,34W   85,9%
Mid    5,68V   96mA  0,55W    2,97V  151mA  0,45W   82,2%
Low    5,75V   14mA  0,09W    2,67V   19mA  0,05W   62,0%
 
Fenix HP 10 - acu
       V-in   I-In   P-In     V-led  I-led  P-led   Eff.
Boost  4,72V  850mA  4,01W    3,44V  904mA  3,11W   77,5%
High   5,03V  311mA  1,57W    3,20V  418mA  1,34W   85,4%
Mid    5,15V  104mA  0,54W    2,97V  152mA  0,45W   83,8%
Low    5,21V   14mA  0,08W    2,68V   20mA  0,06W   73,7%


Pojemnik na baterie jest solidnie wykonany i dobrze uszczelniony, śrubki zamykające nie są wielkie, ale akurat w sam raz, aby bez problemów móc je dokręcić i odkręcić, bez użycia śrubokręta / monety etc. Wewnątrz pojemnika zwracają na siebie uwagę złocone sprężynki mające na celu poprawę kontaktu z ogniwami. Wykonanie pojemnika baterii także bardzo przypomina mi to z Primusa ;-).

Czas pracy

Producent dosyć precyzyjnie określił czasy pracy w danym trybie, mając dane dotyczące poboru energii można je łatwo zweryfikować . Komplet 4 akumulatorków o pojemności 2500mAh to 12Wh zmagazynowanej energii.

Tryb  Lumeny  Deklarowane   Wyliczone  +/-
Boost    225       2,5h        2,9h   +20%
High     120       7,5h        7,6h    +2%
Mid       55      22,0h       22,2h    +1%
Low        7     210,0h      158,7h   -20%

Deklarowane czasy są możliwe do osiągnięcia, ba nawet z niewielkim zapasem (poza trybem low, nie wiedzieć czemu).

Jak to świeci ?

Chyba najważniejszy element dla tej czołówki, jest przecież najmocniejszą czołówką na rynku zasilaną z ogniw AA. Co prawda użyteczność trybu Boost wyłączającego się po około 3 minutach z powodu przegrzania lampki jest dyskusyjna, o tyle 120 lumenów światła przez 7 godzin jest bardzo dobrym wynikiem w tej kategorii czołówek. Konkurencja ? Petzl Myo RXP - deklarowane 140 lumenów w trybie High.

HP 10 Boost vs Myo RXP High (225 vs 140 lumenów)

HP 10 High vs Myo RXP High (120 vs 140 lumenów)

HP 10 Mid vs Myo RXP Mid (55 vs 51 lumenów)

HP 10 Low vs Myo RXP Low (7 vs 25 lumenów)

Podsumowanie

Na plus, pełna stabilizacja i ilość światła pozostawiająca konkurencyjne rozwiązania daleko w tyle - no prawie, bo tryb 225 lumenów działa tylko przez 3 minuty, tak że użyteczność trybu jest chwilowa, podobnie jak trybu boost w Myo RXP, który działa tylko w trakcie przyciśnięcia przycisku – tu przynajmniej nie trzeba trzymać :).

Tryb 120 na pewno konkuruje ze 140’ką w Myo – pozostaje kwestia latarkowego typu wiązki, na szczęście reflektor został rozsądnie dobrany i sporo światła pada na pierwszy plan umożliwiając swobodne poruszanie się.

Brak dyfuzora, co prawda producent oferuje osobno w sprzedaży dyfuzor, ale jego konstrukcja dyskwalifikuje jego użycie w zastosowaniach innych niż wyjście do piwnicy, ze względu na słabe zamocowanie i możliwość zgubienia w czasie kontaktu z gałęziami.

Słabe dopasowanie do głowy noszącego - tak przemieszczający się w trakcie biegu pojemnik baterii jak i niezbyt dobrze dopasowana podstawa głowicy, to problemy firmy, która dopiero zaczyna swoją przygodę z czołówkami i powinny zostać wyeliminowane w przyszłych modelach.

Co dla jednego – dla innego +. Płaskie części i łatwość demontażu pasków umożliwiają proste zamontowanie tej czołówki na kasku rowerowym za pomocą 2 pasków, kask nie skarży się na niewygodę i bardzo mocne zaciśnięcie opasek. Podobnie kaski ochronne, tylko ten dyfuzor…

Kolejna wątpliwość, wszystkie czołówki bez zintegrowanego zasilania, które miałem okazję testować, umożliwiały wymianę kabla zasilającego, tutaj kabel został dokładnie wklejony i takiej możliwości nie ma. To pewność trwałości wybranych komponentów, czy efekt drogi na skróty przy uszczelnianiu ?

W sumie fajna czołówka, ale projektując ją tak późno i mając tyle konkurencyjnych modeli do przetestowania można było uniknąć kilku mankamentów. Ja, jak na razie, pomimo mniejszej ilości światła i podłego chłodzenia leda zostaje przy RXP .

Fenix - czekam na więcej… :-]