Lupine Piko X6 - headerLupine to jedna z najbardziej cenionych i ceniących się marek na rynku oświetlenia rowerowego, już jakiś czas temu atakowali rynek outdoorowy dołączając do swoich lampek opaski, pozwalające zrobić z lampki rowerowej czołówkę. Piko jest pierwszą lampką, która jest bardziej czołówką niż lampką rowerową, postawiono na miniaturyzację i maksymalną redukcję masy głowicy. Miałem okazję sprawdzić, co jest warta niemiecka technologia, warta bagatela ponad 1300 zł...

 

 

Lupine Piko X6 - catalogue photo

Trochę danych marketingowych.

Lampa Piko ze swoim skoncentrowanym światłem o jasności 900 lumenów (13 W), kompaktowymi wymiarami mniejszymi niż pudełko od zapałek i masą 55 gramów wyznacza wysokie standardy dla konkurencji. W tej klasie nie ma sobie równych. Czy to jako lampa rowerowa czy czołówka na głowę Piko jest wspaniałą lampą do jazdy na rowerze, joggingu, biegów terenowych, eksploracji jaskiń, akcji poszukiwawczych, wędkarstwa i wielu innych zastosowań.

Lampa Lupine Piko X6:

  • 2 diody LED Cree XM-L U2 (13 W)
  • System dwóch soczewek, kąt wiązki 22°
  • Ilość światła 900 lumenów
  • Czas pracy: od 3h 20 min przy 900 lumenach do 90 h przy 50 lumenach
  • Masa (z akumulatorem) : 330g

Akumulator:

  • SmartCore 7.2V; 5,6 Ah, 40 Wh, litowo-jonowy
  • Czas ładowania 4h
  • Wymiary:  79 x 41 x 48mm; masa: 240g,
  • klasa szczelności: IP68
  • Sterowanie elektroniczne - panel kontrolny z diodami wskazujący pojemność akumulatora co 10% podczas pracy i w stanie spoczynku.

Akcesoria:

  • Ładowaka: Wiesel 4 - sterowana mikroprocesorem, diodowy wskaźnik pełnego naładowania akumulatora
  • Kabel 120 cm
  • Miękka opaska na głowę
  • Torba transportowa

Cena : 1399 zł (katalogowo u producenta 339 Euro).

 

Wrażenia.

Miała być mała i jest mała, aż się człowiek boi, aby nie zepsuć. Dopiero po chwili zabawy widać, że wszystkie części są wykonane z aluminium lub solidnego kompozytu i nic się tu nie złamie ani nie urwie o ile nie zastosujemy siły znacznie przekraczającej warunki nawet ekstremalnego użytkowania. Realna masa głowicy to 48g, z opaską heavy duty, przedłużka i akumulatorem masa kompletu wynosi 398g z czego większość to 240g akumulator, który zwykle ląduje na pasku lub w plecaku. Mimo małych rozmiarów przycisk jest wystarczająco duży, aby nie sprawiać problemów ze zmianą trybów nawet w rękawiczkach.

Lupine Piko X6 - side view

Do mnie trafiła wersja z opaską „heavy duty” – to znaczy, że opaska jest  szersza i z większymi możliwościami regulacji. Nie była konieczna przy tak lekkiej lampce, ale po odpowiedniej regulacji całość trzyma się na głowie jak dopasowana czapka.

Coś dla tych co lubują się w paskach i klamerkach :

Lupine Piko X 6 - headband adjustment system.

Dodatkowa wkładka ograniczająca pocenie się i trochę amortyzująca mocowanie.

Lupine Piko X 6 - headband inside.

Mocowanie do opaski – prosto i pewnie, na 2 śruby.

Lupine Piko X 6 - mounting system.

Sama głowica to dzieło sztuki użytkowej:

Lupine Piko X6- head, top view
Lupine Piko X6- head, top view

Typowe dla Lupine mocowanie kabla zasilającego, przez wklejenie pcb w obudowę i dolutowanie do niego kabla zasilającego - zapewnia to szczelność w miejscu połączenia, ale i ułatwia montaż i ewentualną wymianę kabla.

Lupine Piko X 6 - cable mounting system.

Podwójne uszczelki i idealne spasowanie wszystkich elementów, to kolejne znaki firmowe tej niemieckiej firmy.

Lupine Piko X 6 - head after disassembly

Co w środku piszczy ?

Zgodnie z deklaracją + obecny standard w lampkach dużej mocy ledy Cree XM-L z optyką 22* (to taki złoty środek dla lampek z jedną optyką, wystarczający zasięg i odpowiednia ilość światła pod nogami, choć osobiście na rower wolę trochę węższe 18-20*).

Lupine Piko X 6 - 2 Cree XM-L leds inside

Sterownik, jak zwykle wklejony i zaglutowany jak się tylko dało, chcesz obejrzeć musisz rozwalić lampkę…

Lupine Piko X 6 - driver

Jedyne co da się zidentyfikować to standardowy procesor PIC, sterownik buck-boost (tak myśle) pozostanie tajemnicą :(.

Lupine Piko X6 - lamp menu

Chyba każdy użytkownik znajdzie coś dla siebie wśród oferowanych trybów pracy. Wszystko jest ładnie opisane w instrukcji, metoda sterowania po prostu genialna, wystarczy przytrzymać przycisk i odczekać wskazaną ilość błyśnięć.

  • 6 predefiniowanych grup trybów, 2, 3, 4-stopniowych
  • dwa stopnie zasilania obejmujące wszystkie dostępne grupy, standardowy i ekonomiczny
  • możliwość ustawienia na sztywno uruchomienia w trybie najniższym
  • ustawienie progu ostrzegania i przełączania się w tryby oszczędne zależnie od stopnia rozładowania akumulatora.

Zasilanie

Zużycie energii jest zgodne z deklaracjami podanymi w instrukcji od 13,1W w trybie standardowym przez 9,7W w trybie ekonomicznym do 0,08W w najsłabszych trybach. Mógłbym wręcz skopiować tabelkę z instrukcji i wszystko by się zgadzało… Gdyby tylko czołówka pracowała dłużej w zakładanych trybach.

Ze względu na bardzo małą masę głowicy i jeszcze mniejszą powierzchnię styku z mcpcb z obudową (ten pomazany pastą silikonową rant na zdjęciu powyżej to miejsce gdzie mcpcb styka się z obudową). Piko X6 nie może pracować w trybie ciągłym z mocą większą jak około 3-4W, ledy wręcz gotują się na pcb (najwyższa zmierzona przeze mnie temperatura na obudowie wyniosła 68*C), dlatego sterownik musi szybko obniżać prąd zasilania, aby lampka się nie ugotowała.

Co z tego wynika ? Większość wyliczeń dotyczących czasu pracy można sobie podarować - będą zależne od temperatury zewnętrznej, szybkości poruszania się użytkownika, wiatru, wilgotności itd. Jeśli oczekujesz 900 lumenów przez cały czas, to możesz srogo się rozczarować. Tak samo było ze wszystkimi wcześniejszymi lampkami Lupine...

Test na zewnątrz, temperatura -5*C, wiatr 3-4m/s, odczuwalna ok. -15. Ja w kurtce z primaloftu z kapturem i ciepłych spodniach ledwo dawałem radę stojąc kołkiem przy aparacie…

Lupine Piko X6 - light decrease over the time

Gdy testowałem lampkę w domu po około 3 minutach moc spadała z 13 do 7W, po 6 minutach było już tylko 3W i potem oscylowała pomiędzy 3 a 7W w miarę nagrzewania się i chłodzenia. Na zewnątrz wypadło to bardzo podobnie.

Akumulator – dobrze uszczelniony w twardej obudowie z zintegrowanym wyświetlaczem poziomu naładowania. Pojemność to 5,6Ah czyli 4 ogniwa 18650 2800mAh w układzie 2s2p, szału nie robi ale to i tak znacznie lepsze niż 4,2-4,4Ah obecne u większości konkurencji.

Lupine Piko X6 - battery pack

Jak by się ktoś zastanawiał jak wygląda pcb w środku to załączam przykład :

Battery pack - voltage control gauge

Może nie identyczne z tym które jest w pojemniku lupine, ale spełnia te same funkcje i kosztuje 1,3$ :).

Jak to świeci ?

Zaraz po włączeniu bardzo przyzwoicie, 900 lub 750 lumenów (tryb Eco) przebija znaczną część konkurencji, po chwili jest trochę gorzej, ale o tym już było.

Lupine Piko X6 – High 13W 900 lumenów (standard)

Lupine Piko X6 - 13W, 900 lumens

Lupine Piko X6 – High 10W 750 lumenów (eco)

Lupine Piko X6 - 10W, 750 lumens

Lupine Piko X6 – mid 5,5W 460 lumenów (eco)

Lupine Piko X6 - 5,5W, 460 lumens (eco)

To tryb, który najczęściej obserwujemy w praktyce po kilku minutach od włączenia jej w którymś z mocniejszych trybów. A teraz coś do porównania:

Magicshine MJ-880 (także 2x cree XM-L na pokładzie).

Magicshine MJ-880, 2x Cree XM-L, about 1400 lumens

Moja obecna czołówka podręczna – Petzl NAO z 2x Cree XP-G2

Petzl Nao - 2x Cree XP-G2, about 400 lumens

Podsumowanie.

Bardzo lekka, solidnie wykonana, wodoszczelna (tylko nigdzie nie określono do jakiej głębokości i czasu), łatwa w obsłudze, niezawodna, makabrycznie droga - cóż więcej można o niej napisać. Lekcja pokory i marketingu dla konkurencji. Jak stworzyć coś, co spełni wszystkie obietnice marketingowe i nie będzie zbyt skomplikowane ani zbyt kosztowne w produkcji.

Lupine Piko X6 na pewno obroni się na rowerze –przy średniej prędkości 20km/h chłodzenie jest zdecydowanie lepsze niż przy 5-6 km/h w czasie nocnego łażenia po krzakach. Dla piechura czy biegacza lampka będzie „pływać” pomiędzy 350 a 600 lumenami, co prawda dla kogoś przemieszczającego się zmiany mogą nie być aż tak bardzo widoczne, ale miło by było, aby lampka miała stabilizację prądową a nie termiczną. Z czystym sumieniem można ją polecić uczestnikom wypraw polarnych i mieszkańcom koła podbiegunowego ;-).

Uwaga praktyczna dla potencjalnych użytkowników z cieplejszych regionów: kupujecie lampkę 500 lumenową. W tej cenie można by oczekiwać bardziej dopracowanego produktu, w mojej kolekcji na pewno się nie znajdzie, no chyba, że doczekam się w instrukcji zapisu jaka jest minimalna wymagana prędkość i temperatura do skutecznego schłodzenia Piko X6, a nie tylko enigmatyczny zapis „wymagany jest przepływ powietrza” :-P.