Light-Test.info

Mactronic MLF-1WWielu ludzi szuka tej super lampki, która oświetli im drogę i równocześnie nie będzie kosztowała majątku. Jak dotychczas jedyną sensowną lampką poniżej 100 pln, która daje trochę światła była Sigma Cubelight i Cubelight II – ze swoją główną wadą zasilaniem z 5 paluszków i czasem pracy ok. 4-5 godzin.

W tym roku Mactronik wprowadził na nasz rynek nową lampkę w specyfikacji bardzo podobną do BBB BLS-29 HighWatt (119 pln) vs Mactronik MLF-1W (69 pln). Zasilanie z 4 baterii AAA, czas pracy 24 godziny, 2 tryby świecenia, identyczne uchwyty i tylko kosmetyczne różnice w wykończeniu obudowy. Zastosowane ledy są także te same - różnica w cenie odzwierciedla różnice w marce ;).

Lampka prezentuje się całkiem ładnie - dobrze wykończona aluminiowa obudowa w satynowym odcieniu, o-ringi uszczelniające na połączeniach gwintowanych. W dodatku całkiem pewnie się trzyma się na uchwycie co było zmorą dotychczasowych wersji. Świeci... No nie świeci w komplecie niema baterii :D.

Rozkręcenie lampki wymagało troszkę więcej siły niż to było konieczne - ale producent postanowił nalać na gwint mocujący głowicę trochę kleju.

Pojemnik na baterie z przyciskiem był trochę dłuższy niż to było niezbędnie potrzebne, więc sprawdziłem czy przez przypadek czegoś nie ma w środku ;).

Prosty driver - zalany epoxydem scalak, diodka, kondensatorek i opornik. Stąd 24 godziny czasu pracy w specyfikacji - lampka będzie świeciła tak jak na zdjęciach tylko przez pierwsze kilka godzin. Ma na to wpływ mała pojemność ogniw AAA oraz zastosowany sterownik.

V-in 5,91V -> scalak -> I-led 230mA (4 w miarę nowe baterie) 
V-in 5,16V -> scalak -> I-led 135mA (4 naładowane ogniwa NiMH) 

Dioda led, na pierwszy rzut oka jest to jakiś chiński wynalazek na starze, obficie polany klejem.

Niestety, na drugi rzut kombinerek wygląda to trochę inaczej. Star jest plastikowy z kawałkiem blaszki na wierzchu aby poprawić mu wygląd a led to typowa 5mm bez śladu chłodzenia.

Sam led to jakaś chińska wariacja na temat 5mm leda z wieloma emiterami

Zasilane dostarczane jest poprzez płytkę pcb, z kontaktami dla modułu zasilającego, do której bezpośrednio były przylutowane nóżki leda. Płytka jest umiejscowioną od spodu modułu z ledem – w środku znalazły się jeszcze 2 małe rezystory.

Podsumowując, można zapomnieć o łatwej wymianie leda na np. SSC P4 na starze - wszystko jest zalane klejem, chłodzenia brak a zasilanie było przez nóżki leda.

 

Teraz najważniejsze jak to to świeci ?

MLF 1W vs CatEye HL-EL320

MLF 1W vs CatEye HL-EL530

MLF 1W vs Sigma Cubelight

Trzeba przyznać, że wypada całkiem dobrze, gdyby tylko modowanie było łatwiejsze i zamiast maleńkich AAA (900mAh) zastosowano AA (2700mAh) to by była bardzo fajna lampka. Obecnie przewidywany czas pracy to ok. 4-5 godzin na komplecie świeżych akumulatorków - następnie lampka będzie powoli przygasać przez następne 20 godzin :(.

MOD
Lampka generalnie nie nadaje się do prostego moda polegającego na wymianie leda. Konieczne jest wywalenie całej chińskiej prowizorki, dorobienie radiatora i poprowadzenie kabelków zasilających. Przy okazji można wywalić te mini rezystorki z płytki pcb w głowicy. Po tych wszystkich zabiegach – w sumie ładnych parę godzin roboty – mamy lampkę na ledzie SSC P4 zasilanym prądem 230mA (przynajmniej przez jakiś czas). Prawda, że zacnie wygląda ?

I jak świeci…

Jeszcze jedno porównanie : zmodowany Mactronic ze zmodowaną CatEye EL530.

Widać jaką różnicę daje optyka - w obydwu lampkach są tej samej klasy ledy, zasilane tym samym prądem ok. 230mA.

Dodatkowa uwaga - po wymianie leda oryginalny powolny tryb mrugający staje się trybem stroboskopowym - lampka mruga ok. 6 razy na sekundę, co nie jest przyjemne dla osób jadących z naprzeciwka. Widać to na załączonym pliku video (tylko go trochę uTube dekompresowało za bardzo).