Light-Test.info

Energizer Bike Light - headerCzyli historia o tym jak specjaliści od marketingu razem z księgowymi lampki rowerowe projektowali.

Najpierw wstępne informacje prasowe, przygotowanie kompani społecznościowej w internecie, potem materiały prasowe, sprzęt do testów, recenzje w sieci. Kawał dobrej marketingowej roboty, a sprzęt ? No a sprzęt to już inna bajka…

Trochę danych marketingowych.

Energizer Bike Light Set

Lampka przednia

  • Zasilanie : 3xAA
  • Masa : 149,3 (z bateriami)
  • Źródło światła : 1 led smd i 2 ledy 5mm
  • Ilość światła : 70 lumenów przez pierwsze 10 minut, deklarowane średnie 35 lumenów
  • Czas pracy : 7h (ANSI do 10% wartości początkowej ilości światła)

Lampka tylna:

  • Zasilanie : 2xAAA
  • Masa : 69,5 g (z bateriami)
  • Źródło światła : 3 ledy 5mm
  • Ilość światła : 7 lumenów
  • Czas pracy : 29h światło ciągłe, 259h światło migające (ANSI do 10% wartości początkowej ilości światła)

Cena kompletu : od 99 do 139 zł zależnie od źródła.

 

Wrażenia.

Dostajemy kompletny ładnie zapakowany zestaw na przód i tył, w zestawie baterie, dodatkowo możliwość przetestowania lampki w opakowaniu –wystarczy nacisnąć przyciski. Co ważne dla sprzedawców lampka wyłączy się po 10 sekundach, więc klienci nie rozładują baterii zbyt szybko. Mimo wykorzystania oznakowania zgodnego z ANSI* na opakowaniu zabrakło informacji o ilości światła i czasie pracy.

Energizer Bike Light - set

Po rozpakowaniu, lekkie i „plasticzane”, pokrywa baterii łatwo się otwiera - przednia lampka ma deklarowaną wodoodporność na poziomie IPX4 i lepiej nie zostawiać jej na deszczu na dłuższy czas, choć większość wody wyleci otworami na spodzie obudowy. Aby wyjąć baterie trzeba pomóc sobie śrubokrętem lub kluczami - jest to konieczne, aby zresetować wyłączanie się po 10 sekundach - nie chciałbym wymieniać baterii po drodze.

Energizer Bike light - front, battery compartment

System mocowania jest pewny i nic nie lata, ale i tutaj coś zostało zakombinowane, z daleka wygląda jak mocowanie CatEye, ale z bliska widać, że obejma blokowana jest zatrzaskiem a kółko służy do dociskania i blokowania. Jeśli obejmy nie przyciąć, to będzie wystawać, jeśli przyciąć to mocowanie robi się jednorazowego użytku.

Energizer Bike Light - front mount

Energizer Bike Light - rear

Lampka tylna to klasyk - 3 czerwone ledy, duży przycisk, dwie baterie aaa, dobrze, że baterie starczają na ponad 100 godzin, bo ich wymiana jest jeszcze trudniejsza niż w lampce przedniej. Plusem i zarazem minusem jest mocowanie mocowania lampki na gumę, przez co montaż odbywa się bez narzędzi, ale na rowerze zostaje mocowanie lampki, które można bardzo łatwo „przygarnąć”, więc należało by zabierać lampkę razem z mocowaniem ;). Jak by tego było mało, skok ząbków odpowiadających za ustawienie lampki pod kątem prostym do gruntu jest tak duży, że o ile nie mamy szczęścia, to lampka albo będzie świeciła trochę w dół, albo trochę do góry... Idealnie się nie da !!! Wystarczyło to zrobić nawet na gładko, przecież tam jest śruba M5 z nakrętką, można to ścisnąć wystarczająco mocno aby trzymało się w pożądanym miejscu.

Marketingowe cudy...

Domyślam się co autor miał na myśli - w idei lampki miały pewnie trzymać się razem, w praktyce da się je tak złożyć, ale zaraz podążą w wybranym przez siebie kierunku. Do transportu czy przenoszenia ta metoda odpada.

Gdyby, nie to, że ktoś przytrzymuje czerwoną lampkę palcami, to ta dawno wpadła by do torby ;).

Co w środku piszczy ?

Energizer bike light - front lamp driver

Bliżej niezidentyfikowane led na płytce MCPCB, ba ma nawet dodatkowe chłodzenie w postaci aluminiowej płytki, która go dociska do obudowy, dwa chińskie ledy 5mm i na tym koniec. Płytka sterownika została polana silikonem, najpewniej po to, aby zabezpieczyć ją przed wilgocią.

Jak to świeci ?

Do lampki tylnej nie mam żadnych zastrzeżeń, świeci nawet lepiej od CatEye TL-LD170-R i jest w zupełności wystarczająca do zapewnienia widoczności na drodze. Lampka przednia to już inna historia, led marki led nie daje zbyt wiele światła i lampka bardzo mocno odstaje od obecnych standardów, 35 lumenów wystarcza do tego aby zostać zauważonym na drodze, ale nie do tego aby bezpiecznie się po niej poruszać. Zastosowane lustro w minimalnym stopniu optymalizuje padanie strumienia światła na drogę, mogłoby to trochę uratować efekt końcowy, a tak efekt jak na obrazku...

Energizer Bike Light Front

Energizer Bike Light front - high

Roxim RS3

Roxim RS3 - high

Sigma Pava

Sigma Pava - high

Mactronic Scream BPM-170L

Mactronic Scream - BPM-170L - high

Podsumowanie

Widać, jak bardzo różnią się strumienie światła z lampek posiadających odcięcie i spełniających wymogi StVZO od lampki, która ma „Road beam technology”. Roxim RS3 i Pava są obecnie jednymi z słabszych lampek ledowych na rynku, mają swoje lata, ale mimo to są mocniejsze od Energizera. W porównaniu z ze starą wersją popularnego Screama, Energizer po prostu odpada w przedbiegach. Producentowi pozostaje chyba liczyć na to, że Cena Czyni Cuda + dobre opakowanie pozwolą mu odnaleźć się na rynku.

Dla rodzica, który chce kupić zestaw działających lampek, czemu nie, idealny prezent dla dziecka, choć w tym wypadku może trochę drogo wychodzić ;). Dla rowerzysty, który chciałby jeździć wieczorami, lepiej dołożyć te 40zł i kupić coś mocniejszego.