Light-Test.info

Silva L1 L1 ma już swoje lata, zaprezentowana w 2005 była przez dłuższy czas niedoścignionym wzorem dla czołówek zasilanych z 4 ogniw w rozmiarze AA. Dopracowany sterownik zapewnia stałą ilość światła przez ok. 80% pojemności ogniw a następnie przełącza się w tryb ekonomiczny. Możliwość podpięcia pojemnika na ogniwa w rozmiarze D pozwala na ponad dwukrotne wydłużenie czasu pracy lampki.

 

 

Na początek trzeba zauważyć, że tą samą czołówkę można kupić pod dwiema nazwami Silva L1 lub Brunton L3.

Co nam oferuje producent :
Typ żarówki: 3-watowa dioda LED LUXEON
Baterie: 4 szt. AA (LR6) w zestawie. (4 szt. C (LR14)
Tryb oszczędny – 200 godzin
Tryb jasny – 160 godzin
Tryb ultrajasny – 140 godzin
Wodoodporność: IPX6
Waga: 226 g włącznie z bateriami
Cena : 335 pln

Po przymknięciu oka na nazwanie LED-a żarówką (lost in translation) wygląda to całkiem ładnie, no może poza czasami pracy, które jak to zwykle bywa liczone są do ostatniego mrugnięcia leda. Co do wodoodporności - IPX6 - zgodnie z normą oznacza "Woda lana silną strugą na obudowę z dowolnej strony nie wywołuje szkodliwych skutków.", tak że pływać w niej nie polecam...

W moje ręce trafiła wersja z pojemnikiem na 4 baterie C (R14), praktycznie stosując dostępne akumulatorki NiMH umożliwia to otrzymanie pakietu o pojemności 4Ah w stosunku do 2,5Ah z akumulatorków w rozmiarze AA. Nie wiem tylko czemu pojemnik ma wielkość 4 koszyków mieszczących 4 baterie AA każdy. W każdym razie długi kabel i zaczep na pojemniku pozwalają na jego swobodne przypięcie do paska / przenoszenie w plecaku.

Dla wprawnego oka pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest ładnie zakomponowany w głowicy radiator pozwalający na chłodzenie leda - ktoś w końcu dotarł dalej, czytając specyfikację techniczną stosowanego leda, niż tylko na 1-ą stronę.

Otwarcie głowicy nie sprawia specjalnego problemu, wystarczyło delikatnie podważyć z każdej strony aby odrobina kleju puściła i pokrywa odskoczyła z zatrzasków. W środku standardowa optyka w holderze fi 20mm i emiter zamontowany na pcb z otworem po środku pozwalającym na styk emitera z radiatorem; wygląda na łatwą lampkę do zmodowania.

Niestety tak nie jest, problem zaczyna się po odlutowaniu nóżek leda od pcb, emiter nie daje się ruszyć z radiatora a coraz mniej delikatne potraktowanie podstawy igłą ujawnia wyjątkowo twardy klej. LED został usunięty z radiatora przy użyciu małego dłuta i młotka :). Następnie trzeba było tylko dokładnie wyczyścić powierzchnię radiatora ze starego kleju i wstawić tam nowego leda.

Dla tych, których nie zraża naklejka "Warranty void if seal is broken", no w sumie powinna być po polsku, a skąd użytkownik ma wiedzieć co to znaczy . Zdzieramy naklejkę i odkręcamy klapkę :-D.

Parę kabelków i dwa spore kondensatory elektrolityczne (47 µF 16V), mało interesujące.

Po zdjęciu pokrywy z napisem "Silva L1" można dobrać się do drivera. Z jednej strony PCB zalany epoksydem chip sterujący (nic ciekawego) a z drugiej znajomo wyglądający scalak, po oznaczeniach zidentyfikowany jako Sipex SP6651. Jest to układ typu buck (obniżający napięcie - układ wykorzystując wysokie napięcie źródła pobiera z niego mniejszy prąd niż podaje do elementu zasilanego, obniżając przy tym napięcie - taka jest teoria). Ponieważ jest to układ sterujący napięciem, prąd zasilania leda będzie za każdym razem zależny od napięcia przewodzenia leda Vf, co aby nie zmieniać ustalonych wartości napięcia wymaga ściśle dobranych ledów w produkcji.

Poniższe porównanie dla zasilania dostarczonego mi z czołówką (4 baterie LR14, jak widać używane - napięcie bez obciążenia 5,23).

Luxeon                    SSC P4 USX0H      V-in 
LOW      2,625V   27 mA   2,625V   43mA    4,83V 
MID      2,824V  130 mA   2,810V  154mA    4,09V 
HIGH     3,083V  230 mA   3,025V  266mA    3,28V 


Widać jak szybko spada napięcie źródła po zwiększeniu obciążenia, niestety zwróciłem na to uwagę po wymianie leda dlatego zdjęcia porównawcze zostały wykonane z tym źródłem zasilania i dla powyższych prądów.

LOW

MID

HIGH

Po zmianie źródła zasilania na akumulatorki NiMH widać znaczną różnice w zasilaniu leda, na świeżo naładowanych akumulatorkach (5,54V bez obciążenia)

V-in   I-In     P-In     V-led   I-led    P-led     Eff. 
5,50V   47 mA   0,26 W   2,64V    56 mA   0,15 W   57,19% 
5,14V  231 mA   1,19 W   2,89V   270 mA   0,78 W   65,72% 
4,93V  580 mA   2,86 W   3,25V   683 mA   2,22 W   77,63% 


Na trochę używanych akumulatorkach (5,24V bez obciążenia).

V-in   I-In     P-In     V-led   I-led    P-led     Eff.                 
5,13V   54 mA   0,28 W   2,62V    54 mA   0,14 W   51,07% 
4,71V  262 mA   1,23 W   2,85V   260 mA   0,74 W   60,05% 
3,89V  663 mA   2,58 W   3,22V   657 mA   2,12 W   82,03% 


I porównanie praktyczne z konkurencją - nowa Myo XP '08 (zasilana z 3 baterii) vs zmodowana Silva L1 (zasilana z 4x NiMH AA)

LOW

MID

HIGH

Podsumowanie
Po zmodowaniu otrzymujemy naprawdę mocne światełko - nastąpiła kumulacja efektu niskiego Vf diody z zastosowanym w Silvie sterowaniem napięciowym a nie prądowym. Zasilanie z 4 a nie 3 ogniw w połączeniu z całkiem nieźle rozwiązanym driverem pozwala się nam cieszyć światłem znacznie mocniejszym od tego z MYO XP. Węższa optyka wzmacnia efekt większej ilości światła - co dla jednych może być wadą a dla innych zaletą - biorąc pod uwagę że MYO posiada jeszcze nakładkę rozpraszającą. Tutaj osobno dostępne są dyfuzory biały i czerwony.
Tak więc, jeśli masz Silvę L1, oraz trochę chęci i umiejętności, warto jej dać nowe życie na kolejne kilka lat wiernej służby.